Trochę jednak szkoda tego West Hamu i okoliczności. 2 bramek, grając na wyjeździe 10 na 11, już nie odrobią. To byłaby fajna historia jakby tylnymi drzwiami weszli do LM. W dodatku super akcent w postaci Fabiańskiego u schyłku kariery grającego przeciwko Realom, PSG czy Bayernowi.
Wyjdzie na to, że ciekawiej będzie się zapowiadał finał Pucharu Konferencji niż LE.



