Dobry mecz to był. Warto wspomnieć występ Rząsy, bo to był ostatni dobry piłkarz jakiego mieliśmy na lewej obronie. Na każdej innej pozycji od tamtej pory wyprodukowaliśmy kogoś na 'international level', a na lewej obronie po Rząsie przychodziły jak nie Żewłakowy, to Wawrzyniaki czy Boenische. I lata męczenia buły Rybusem. Tomek wróć!Boromir pisze: ↑06 maja 2022, 1:52
Fajny finał, Roma pierwszy raz w finale europejskiego pucharu od 1984 roku (porażka po karnych w finale LM z Liverpoolem - tego z nas nikt nie pamięta), Feyenoord natomiast od 2002 roku (to już powinna większość znać, od pófinałów gdzie dupy dały kluby z Mediolanu po finał z BVB 3-2 gdzie królował van Hooijdonk - świetne meczycho swoją drogą)
Faworytem IMO Roma bo Mou lubi takie akcje i raczej ich nie wypuszcza z rąk.



