Ten od Aviciiego.
W tym roku nie chce mi się nawet wybierać 10 w półfinałach, tak wieje nudą. Niech się uda San Marino, Polska wiadomo, może Gruzja się ślizgnie. I ta Czarnogóra mnie zaskoczyła, nie sądziłem że występ będzie aż tak dobry. No i Czechy. Zazdroszczę im, że mniejszy kraj od nas, przez długi czas w ogóle obrażony/obojętny na Eurowizję a walą lepszymi utworami od nas.



