kibice w Turynie[']['][']W obecnym sezonie "Stara Dama" radzi sobie rewelacyjnie. Nie jednokrotnie podkreśla się, że obecny skład Bianconerich jest jednym z najsilniejszych w historii. Juventus ma szansę osiągnąć w tym sezonie bardzo wiele. Potwierdza to dobrymi występami na wszystkich trzech frontach. Jednak dla kibiców mieszkających w Turynie ma to chyba nie wielkie znaczenie...
Zarząd Juventusu spodziewał się bardzo wysokiej frekwencji podczas pucharowego spotkania z odwiecznym rywalem - Fiorentiną. W pierwszym meczu padł remis 2:2 i awans wciąż był sprawą otwartą. Dlatego też dyrekcja Juve zdecydowała się sprzedawać bilety w jak najniższej cenie. Kobiety i dzieci mogły wejść na stadion za symboliczną cenę jednego euro. Natomiast inni kibice za oglądanie meczu z La Curva Sud lub La Curva Nord musieli zapłacić jedyne pięć euro. Efekt? 8351 widzów... Po tym "wyczynie" kibiców Bianconerich stracono nadzieje, na polepszenie sytuacji w tym sezonie. Największa liczba kibiców w tym sezonie zasiadła podczas meczu z Interem Mediolan. Nie powala ona na kolana - zaledwie 33 772 widzów. W szlagierowym spotkaniu Ligi Mistrzów na trybunach zasiadło zaledwie 16 000 kibiców. Kryzys wciąż się pogłębia a wyjścia z sytuacji wciąż nie widać.


