Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post autor: welcome » 13 sty 2006, 0:33

Toudinho pisze:(...)Sergio pokazał ze byl wart tych pieniedzy(...)
Gratuluje ocene po meczu z druzyną ktora spada w tym roku z La Liga... Popadacie ze skrajności w skrajność. Zobaczymy jak będziecie śpiewać w niedziele po meczu z Sevillą.
Jesli chodzi o puchar, to ja sie ciesze z awansu, gdyz Real nie jest zadnym zagrozeniem ani dla Valenci ani dla Barcelony. A ze pogracie wiecej to i wam na dobre pewnie nie wyjdzie. Bedziecie spadac z wyszego konia a to zawsze bardziej boli. Tak jak rok i dwa lata tremu :)

Mam pytanie: Czy Robinho strzelając dwa gole jednej ze slabszym druzyn w LA Liga juz sie ZAAKLIMATYZOWAŁ? Bo nie zauwzylem ze byl juz ZAAKLIMATYZOWANY w Vilaareal. A czy, załużmy, jesli z Sevilla zagra slabo bedzie oznaczalo ze jednak sie jeszce NIEZAAKLIMATYZOWAŁ?

Nie chce juz mi sie nawet komentowac co sie dzieje na rm.com, jaka zapanowala euforia, glownie dzielem niejakiego saxona, ktory juz stwierdzil ze jednak Robinho pokazal w tym meczu ze Messi moze za nim buty nosić...

cutuje:
2006.01.13, godz. 00:07, saxxon

"(...)w kazdym meczu widze z nim Boga(w Robinho - dop. autor) i jestem pewien ze za 2-3 lata zdmuchnie dinho we wszystkich plebiscytach
non stop to ludziom tu tlumacze - ata bramke co strzelil maladze - to ona sama byla warta tych 30 mln :P
Nawet jak mesi wrabie tone chleba to takiej nigdy nie strzeli - bo niestety ale jak ktos sie urodzil wróblem to kanarkiem nie zdechnie"


i troche niżej zdanie:

"dzis wam zamknął usta(Robinho) i udowodnił że mesi to może, ale za Robinho buty nosić "

Czyz to dziecko nie jest zabawne?

Wróć do „Hiszpania”