Wiadomo, że LM to największa sprawa, ale mistrzostwo to jest drugą największa rzecz do wygrania w klubowej piłce, nie bez powodu mamy takie mordercze wyścigi jak LFC - City.
Natomiast mnie osobiście nie przekonuje gadanie że LM to ma w sobie dużo przypadku, że to tylko dwumecz, że liga jest prawdziwym wyznacznikiem... Właśnie dwumecz też trzeba umieć wygrać. Wytrzymać presję. Trafić ze składem. Reagowac. To tez jest wielka sztuka. Na żywym organizmie działanie. Gdy nagła śmierć nad tobą wisi. Według mnie pecha i przypadku jest niewiele. Masz 180 minut żeby być lepszym. A często deprecjonuje się wyniki w LM albo usprawiedliwia się je tym że to właściwie dużo przypadku tam jest. Dla mnie to skillsy



