Co do wyboru miejsca spotkania to niestety ręce opadają. 5 000 obiekt w 14 tysięcznym Grodzisku Wielkopolskim to zdaniem PZPN idealne miejsce na międzynarodowy mecz z udziałem reprezentacji Polski oraz generalnie na reklamę kobiecego futbolu. Cytując klasyka: Zasięgi z tego będą że ło panie!
Przeglądając info na temat stadionu trafiłem na ten artykuł:
https://grodzisk.naszemiasto.pl/gmina-k ... c2-8758515
Stadion kupiony ostatnio przez gminę dla której utrzymanie obiektu będzie "wyzwaniem" - wedle słów burmistrza. Wynajmowany obecnie Warcie Poznań, która odpowiada za utrzymanie płyty i konserwację. Sam obiekt wymaga remontu 20 letniej hydrauliki oraz oświetlenia sztucznego boiska ponadto ma zamknięta jedną zabytkową trybunę.
Ja rozumiem, że z poziomu centrali PZPN warto wspierać małe kluby i tego typu obiekty (z bogatą przecież historią). Organizacja spotkania rangi międzynarodowej na pewno wrzuci Miastu trochę pieniędzy na remonty itd..., tyle, że w tym wypadku jest to niestety robione kosztem deprecjonowania PNK.
Spójrzmy tutaj:
Dania podejmie towarzysko Brazylię w Kopenhadze na 38 tysięcznym Parken Stadion - sprzedali już ponad 18 tysięcy biletów. (idą w rekord frekwencji)
Norwegia zagra z Nową Zelandią na 28 tysięcznym Ulevaal w Oslo - sprzedaż biletów dopiero ruszyła ale 3000 wejściówek już poszło. (też moga zrobic rekord)
Finlandia podejmie Japonię w Turku na kameralnym 10 tysięcznym Veritas Stadion - 2,5 tysiąca biletów poszło w 3 dni bo ich Związek w ramach promocji pokryje 2/3 ceny biletu dla młodzieży z prawie 100-tki (!) szkółek piłkarskich w regionie.
Szwecja i Szwajcaria - jeszcze nie ogłosili.
Francja zagra z Kamerunem - albo na Stade de France, albo na Parc des Princes (20 tysięcy to średnia frekwencja na Les Bleues)
- tak wyglądają nasi kontrkandydaci do organizacji EURO 25.
My gramy w Grodzisku Wielkopolskim.
Wisieńka na torcie - wylatując o 8:20 rano z Islandii można w 6h polecieć do Gdańska, Warszawy, Wrocławia, Katowic i Krakowa. Keflavik nie ma bezpośredniego połącznia z Poznaniem, co oznacza że podróż do Grodziska (przez Wrocław i Poznań) zajmie ich kibicom 12h z czego 6h w PKP na trasie niespełna 200km. Jeżeli mecz ni zacznie się przed 20:00 to może zdążą na drugą połowę. Taaa... raczej nie liczmy na głos ich federacji podczas wyboru gospodarza EURO.
Odnoszę co raz większe wrażenie, że cała ta kandydatura PZPN o Euro25 to jeden wielki pic na wodę.



