Kiedy zaczal sie wywiad, to nie wiem kogo mi bardziej bylo szkoda - Hellera czy Dlugopolskiego... Wywiad polegal na tym, ze redaktor zadawal pytanie skladajace sie z 4 zdan pieciokrotnie zlozonych, natomiast Dlugopolski jako mistrz celnej uwagi odpowiadal: "Tak", "Nie", "Yyy, no chyba...". W sumie nie wiedzialem, kto z kim przeprowadza wywiad, no ale mniejsza z tym. Po obejrzeniu wywiadu z Dlugopolskim, postanowilem, ze odpuszczam sobie "Jaka to melodia?" bo ile mozna ten charakter cwiczyc.
Podsumowaniem dnia byl jednak wywiad z Malyszem, ktory z usmiechem powiedzial, ze cieszy sie bo widac postepy w porownaniu z dniem wczorajszym
No i na zupelne dobicie komentarz Miklasa, ktory stwierdzil, ze powinnismy byc dobrej mysli, bo sam Adam czuje, ze zaczyna byc lepiej... Czyli innymi slowy - "ogladajcie nas jutro, bo nam kasa za reklamy leci w dol..."
I oni chca, zeby abonament byl obowiazkowy... Chociaz jezeli dzieki temu choc odrobine podniesie sie poziom relacji, to jestem za.
Leć Adam, leć! Korzeniowski - zabierz sie z nim...



