Skoki Narciarskie

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 13 sty 2006, 21:25

Mialem wolna chwile i w ramach cwiczenia charakteru zasiadlem dzisiaj przed TV zeby obejrzec "loty" narciarskie. Zamiast biczowania postanowilem wlaczyc TVP z nadzieja, ze uslysze dzwieczny glos Wlodzimierza "Fajtera" Szaranowicza. Niestety wyslali niezniszczalnego Krzycha Miklasa, ktory jako stary, poczciwy komentator z Polski nieomieszkal kilkakrotnie strzelic aluzji do pracy Tepesa (czy jak mu tam - ten, ktory szkoczkow puszcza z belki :roll: ) i generalnie nierownych warunkow dla poszczegolnych skoczkow i nacji. No ale mniejsza z tym. Mysle sobie - Wlodka nie ma, trzeba inaczej sie umartwic. Wobec tego postanowilem ogladac caly czas, nawet w przerwach na "regulacje wiatru" i miedzy seriami. I to sie okazalo strzalem w dziesiatke! Otoz niejaki Bartosz (takie fajne imie :roll: ) Heller, wybral sobie za rozmowce - "eksperta" Krystiana Dlugopolskiego. W pierwszej chwili go nie poznalem, bo nie dosc ze sam z siebie rzadko sie na skoczni pokazuje, to jeszcze byl zaklejony reklamami w 96%, wiec ciezko bylo dostrzec twarz. Tak wiec mysle sobie - kogo tym razem "zaproszono"? Kiedys widzialem takich "specjalistow" od skokow narciarskich jak Wszola czy Jerzy Brzeczek :shock:, wiec spodziewalem sie najgorszego. No ale okazalo sie, ze to nasz "reprezentant". No ok, przynajmniej sie czegos dowiemy.
Kiedy zaczal sie wywiad, to nie wiem kogo mi bardziej bylo szkoda - Hellera czy Dlugopolskiego... Wywiad polegal na tym, ze redaktor zadawal pytanie skladajace sie z 4 zdan pieciokrotnie zlozonych, natomiast Dlugopolski jako mistrz celnej uwagi odpowiadal: "Tak", "Nie", "Yyy, no chyba...". W sumie nie wiedzialem, kto z kim przeprowadza wywiad, no ale mniejsza z tym. Po obejrzeniu wywiadu z Dlugopolskim, postanowilem, ze odpuszczam sobie "Jaka to melodia?" bo ile mozna ten charakter cwiczyc.
Podsumowaniem dnia byl jednak wywiad z Malyszem, ktory z usmiechem powiedzial, ze cieszy sie bo widac postepy w porownaniu z dniem wczorajszym :shock: Przeciez wczoraj skoczyl 140m, wiec faktycznie... Zastanawiam sie czy nie powinien dzisiaj skoczyc 145m, to wtedy jutro przy 150m nadal bylyby postepy... a tak... jutro trzeba skoczyc 180m jak w morde. Dobrze ze mistrzostwa tylko dwa dni, bo w poniedzialek trzeb byloby przebudowac skocznie...
No i na zupelne dobicie komentarz Miklasa, ktory stwierdzil, ze powinnismy byc dobrej mysli, bo sam Adam czuje, ze zaczyna byc lepiej... Czyli innymi slowy - "ogladajcie nas jutro, bo nam kasa za reklamy leci w dol..." :roll:
I oni chca, zeby abonament byl obowiazkowy... Chociaz jezeli dzieki temu choc odrobine podniesie sie poziom relacji, to jestem za.

Leć Adam, leć! Korzeniowski - zabierz sie z nim... :roll:

Wróć do „Inne sporty”