15.06
Kamerun 2 - 2 Senegal
Omboudou 52', Mambo Lambo 90+3' --- Diallo 81', Koumba 90'
Wynik zaskakujący ale warto odnotować, iż Kamerunki grały w dość rezerwowym składzie. Ponadto brakuje im kontuzjowanych Gabrielle Onguene i Raissy Feudijo oraz nieobecnej Estelle Johnson.
16.06
Anglia 3 - 0 Belgia
Tysiak 62'(sam.), Daly 66', Evrard 83'(sam.)
Angielki mocno podciągnęły fitness po MŚ w 2019. Na poziomie atletycznym wyraźnie górowały w tym meczu nad Belgijkami, które w dodatku wystąpiły w pół-rezerwowym składzie. Wynik dla gospodyń dobry ale ze skutecznością raczej bylo słabo. Widać, że Angieleki są jeszcze bez lekkości i rytmu choć z drugiej strony szczyt formy ma przyjść dopiero za 2-3 tygi.
18.06
Senegal 0 - 1 Kamerun
Ossol Kevine 3'
Maroko 1 - 1 Zambia
El Chad 61' --- Chanda 78'
Spore postępy odnośnie kobiecego futbolu uczyniła w ostatnich latach Marokańska federacja. Inwestycje w kadrę widać gołym okiem. Kulminują się one choćby w osobie zatrudnionego w zeszłym roku trenera Pedrosa, który w latach 2017-2019 wygrał dwukrotnie Ligę Mistrzyń UEFA z Lyonem.
Gospodynie staruącego za 2 tygodnie Pucharu Narodów Afryki będą mieć spore szanse na wyjście z grupy - a co za tym idzie - na zapewnienie sobie awansu na MŚ 2023. Kiedy w ubiegłym roku oglądałem pierwszą edycję Afrykańskiej Ligi Mistrzyń to Marokański AS FAR zrobił tam na mnie bardzo dobre wrażenie. Zambia z kolei, podobnie jak w zeszłym roku gra wciąż ten sam mało skomplikowany futbol bazujący na sile i szybkości, licząc z przodu na Barbarę Bandę (od przyszłego sezonu Real Madryt) albo Grace Chandę (BIIK Kazygurt). Widać, że podciągnęły trochę grę w desktrukcji w środku pola ale to wciąż za mało na sukcesy poza Afryką.



