Napewno gdyby nie Robinson to powinno być z 3-0. Liverpool nie zagrał jakoś fenomenalnie ale to co pokazał wystarczyło na Tottetham. Podobała mi się gra King'a. Wiedziałem że jestem dobry ale nie że aż tak. Jego interwencje były bardzo dobre i to dopiero po wyleczeniu kontuzjiAnka pisze:wygrana LFC niezasłużona. Przynajmniej dla mnie.



