1/8 finału, pierwszy mecz
Corinthians - Boca Juniors 0:0
W jednym z najciekawiej zapowiadających się dwumeczów 1/8 finału mamy konfrontację brazylijskiego i argentyńskiego giganta, jakkolwiek ten pierwszy przystąpił do pierwszego pojedynku w mocno osłabionym składzie, bez kilku podstawowych graczy - zagrać nie mógł m.in. znany z występów w Barcelonie Paulinho. Był to bardzo szarpany mecz - mało czystych sytuacji, za to sporo ostrej gry i bezpardonowej walki z obu stron. W 1. połowie groźnie było po strzale Adsona, który złamał akcję do środka i uderzył niewiele obok lewego słupka. W końcówce gospodarze uzyskali rzut karny (jak słusznie zauważył Rabij, w Europie prawdopodobnie za takie uderzenie ręką w walce o piłkę jedenastki mogłoby nie być), ale Roger Guedes uderzył fatalnie - blisko środka i na wysokości rąk bramkarza, w efekcie Agustin Rossi nie miał problemów ze skuteczną obroną. Jeszcze w 1. połowie goście z Buenos Aires mogli zdobyć gola, ale po dośrodkowaniu z lewego skrzydła w doliczonym czasie gry weteran Dario Benedetto nieczysto trafił w piłkę wolejem, choć i tak uderzenie to zmusiło Cassio do dużego wysiłku. Po przerwie Boca prezentowali się nieco lepiej aniżeli w 1. połowie, zwłaszcza jeśli chodzi o grę ofensywną - Cassio kilka razy był zatrudniany groźnymi uderzeniami z dystansu. Kilka razy groźnie było także pod bramką Rossiego, ale piłkarze Timao nie potrafili kończyć swoich akcji celnymi uderzeniami. W końcówce doszło do dość kuriozalnej sytuacji dla Boca, kiedy po wybiciu ich połowy i fatalnej interwencji jednego z obrońców gospodarzy piłkę dostał na nogę Benedetto i uderzeniem z dystansu posłał piłkę niewiele obok bramki zaskoczonego i źle ustawionego Cassio.
Atletico Mineiro wywiozło remis 1:1 z Guayaquil i w rewanżu będzie faworytem, zaś Libertad niestety przegrało w Kurytybie 1:2 i będzie musiało szukać szansy do odrobienia strat na własnym boisku. Dziś w nocy ciekawie zapowiadające się argentyńskie konfrontacje, mianowicie Talleres - Colon Santa Fe oraz Velez - River Plate.



