Oj, pogubiła się sędzia Mukasanga w tym meczu co jest dość dziwne bo to doświadczona arbiter, która gwizdała już na MŚ.
Najpierw puściła sporo twardej gry i fauli ze strony piłkarek Burkina Faso... by potem w końcu gwizdnąć dość miękki rzut wolny na granicy pola karnego. Jako, że akcja zaczęła się w samym polu karnym VAR szłusznie zaprosił do sędzię monitora wskazując na oczywisty karny....którego ta z niewiadomych powodów nie przyznała. Marokanki z rzutu wolnego gola i tak zdobyły, ale jak dla mnie to były dwie błędne decyzje sędzi - i ta o przyznaniu faulu, i ta o nie podyktowaniu karnego skoro już faul gwizdnęła.



