Tak się składa, że też coś tam tego świata już liznąłem i idąc twoim tokiem rozumowania, to samo mogę powiedzieć o Polakach, że wszystkowiedzący alkoholicy, w dodatku złodzieje i kłamliwe żmije, myślące tylko o własnej dupie. Pytanie tylko czy można wszystkich pakować do jednego wora bazując na stereotypach?
Oczywiście nie mówię, że nie ma tutaj idiotów, bo czasami naprawdę można się za głowę złapać i ciężko uwierzyć, że ktoś może być tak głupi. Generalnie sporo takich przypadków wynika z tego, że poziom nauczania w szkołach nie jest wysoki i np. spotykałem dorosłych Angoli, którzy nie potrafili pisać lub czytać. Z drugiej strony, spotykałem również ludzi, którymi można się inspirować, więc kolejny raz krąg się zamyka.
PS:
Jedyne z czym się zgodzę na temat typowego Angola to fakt, że jest gruby. Problem nadwagi jest tutaj obrzydliwy, podobnie jak w USA. Dodałbym jeszcze paskudne kobiety, podobnie jak w Niemczech.



