Zaczynamy Euro 2022!
Grupa A
Anglia - Austria 1:0 (Mead 16')
Oczekiwałem od gospodyń nieco więcej, zwłąszcza biorąc pod uwagę ich siłę ofensywną, ale to jednak mecz otwarcia i najistotniejszy jest wynik. Austriaczki pokazały się z dobrej strony w pierwszych minutach, odważnie atakując. Lwice przejęły inicjatywę dopiero po kilkunastu minutach, ale wkrótce objęły prowadzenie - mało widoczna do tego momentu Beth Mead przytomnie przerzuciła piłkę nad wychodzącą z bramki koleżanką z Arenalu, Manuelą Zinsberger, a piłka przekroczyła linie bramkową całym obwodem. Po zdobyciu gola Angielkom grało się wyraźnie łatwiej i miały okazje do podwyższenia wyniku - w 26 min. w świetnej pozycji niecelnie główkowała White, a w doliczonym czasie gry Zinsberger dobrze wyszła z bramki i obroniła strzał Hemp, która doszła do piłki wykorzystując fatalne ustawienie austriackiej defensywy. Po przerwie Angielki nadal były lepsze, choć czystych okazji bramkowych brakowało. Austriaczki w końcówce nieco się uaktywniły, najbliżej zdobycia gola były w 78 min., kiedy to niezły strzał Barbary Dunst odbiła na rzut rożny Mary Earps. Zasłużone zwycięstwo Angielek, choć styl pozostawiał jeszcze sporo do życzenia.
Przeglądając dziś dokładniej kadry byłem zaskoczony napotykając w kadrze Holandii na... Damaris Egurrolę, którą doskonale pamiętam z sukcesów w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii. Nie wiedziałem, że ma holenderskie korzenie i niedawno zdecydowała się zmienić barwy reprezentacyjne.



