Bo to szrot. Pomyłki transferowe.
I przez miesiąc udało się wynegocjować rozwiązanie umowy z jednym. Drugi ma wyjebane pewnie i nie pali mu się do odejścia, woli pół roku pograć w rezerwach.
Ty twierdziłeś, że w ten sposób się umów nie rozwiązuje. Ale podałem kilka przykładów (nie z Cracovii). Są kolejne. I będą kolejne.



