Wyjmujesz zdanie z kontekstu i liczysz na to, że nie będę pamiętał o tamtej dyskusji. Cała dyskusja to oczywiście pokłosie Twojej walki z wiatrakami czyli obrona wizerunku Dyzmy i oczywiste pomijanie podstawowych prawideł zarządzania kadrą klubu piłkarskiego.
Otóż cloner sobie wtedy wymyślił, że skoro szrot zimą nie odchodzi to wszystko jest git no i wywiązała się debata (dam spoiler bo długo):
Spoiler:
Pisałem wtedy, że rozwiązuje się kontrakty z graczami z problemami, którzy albo nie grają, albo są po ciężkiej kontuzji albo są za drodzy (jak przykład De Amo który miał za wysoki kontrakt dla Stali) - tacy wolą mieć swoją kartę w swoich rękach. Sadiković jesienią grał, wiosną nie. Wpisuje się w ten schemat. Może i próbowano z nim negocjować zimą ale widocznie nie był na to chętny i wolał poczekać do lata? Latem łatwiej o kontrakt. Dostał zgodę na szukanie sobie klubu i widocznie go znalazł. Rivaldinho też taką zgodę dostał i zobaczymy czy sobie znajdzie czy będzie pobierał pensyjkę w Krakowie.


