Widzę, że część fanatyków relacji pisanych dochodzi do różnych ciekawych wniosków, ale mniejsza o to. Póki jeszcze coś pamiętam to napiszę.
Pierwsze minuty jak zwykle (ostatnimi czasy) przespane i denerwuje mnie to bardzo. Pierwsze 15-20 minut Barca nie grała nic. Goście starali się coś zaatakować i byli dość groźni, ale raczej bez rezultatów. Dopiero bramka po rzucie rożnym (krótko rozegrali) Llorente obudziła Katalończyków. Edmil trochę słabo pilnował przy tym golu, ale zdarza się. Taki zimny prysznic to dobra sprawa czasem. Później grała już raczej tylko Barca. Ronaldinho - Eto'o - Messi bez przerwy coś kombinowali i to całkiem ładnie. Nie wiem o czym mówisz Baqu jeśli chodzi o rzut karny
Ogólnie wynik sprawiedliwy bo Barca była na pewno drużną lepszą. Athletic zagrał niesamowicie defensywnie licząc na korzystny wynik, ale się przeliczył.


