ble ble ble ale niech będzieBaqu pisze:ręka w przepisach jako "wykroczenie" nastepuje wtedy jezeli:
Piłkarz rzeczywiście nie machał ręką w polu karnym, ale też jej nie chował specjalnie. Po prostu nie zdążył jej schować.Baqu pisze:a) pilkarz, który "zrobił" rękę, machał nią, nie trzymał jej przy ciele.
Piłka gdyby nie uderzyła w rękę (okolice łokcia to były) to może (ale nie jestem przekonany) otarłaby się o bok piłkarza i poleciała dalej, a tak wbiegał już van Bommel bodajże. Tak czy inaczej piłka po uderzeniu w rękę zmieniła/zaburzyła akcję pomijając to co by z owej akcji mogło wyniknąć (sędzia nie może sobie w jednym momencie kalkulować co mogło nastąpić). To chyba oczywiste.Baqu pisze:b) jeżeli piłka po uderzeniu w rękę zmienia/zaburza akcję.
Baqu pisze:c) jezeli pilkarz zagral reką na kozysc wlasnej druzyny
Trudno żeby zagrał na korzyść Barcy.
Ogólnie takie zasady są śmieszne podczas wielu sytuacji boiskowych. Pewne jest, że obrońca zatrzymał piłkę we własnym polu karnym za pomocą ręki i to nie ulega wątpliwości. Hipotezy co by było gdyby nie mają sensu w takich przypadkach kiedy decyzja musi zostać podjęta błyskawicznie. Ręka była ewidentna i to nie ulega wątpliwości.


