Ja to mimo wszystko widzę inaczej. Mistrzostwa Świata dla Polaków to nie tylko największe piłkarskie święto na świecie obchodzone co cztery lata. To impreza na której gościmy bardzo rzadko i trudno przewidzieć kiedy nadaży się kolejna taka okazja jak teraz. Awans na Mundial to wielkie osiągnięcie dla Polaków. Jerzy Dudek w ostatnich latach był dla Polaków postacię bezcenną. Zrobił dla nas bardzo wiele. Nieporównywalnie więcej niż Kuszczak, Kowalewski czy nawet Boruc. Pozycja bramkarza w drużynie piłkarskiej jak dobrze wiemy pozbawiona jest na dobrą sprawę rotacji. Bramkarz jest stały. Jego zmiany podyktowane są raczej kontuzjami. Jeżeli Paweł Janas ma zamiar zabrać na Mundial trzech bramkarzy z czego grać będzie i tak tylko jeden to ja nie wyobrażam sobię, aby Dudek tam nie pojechał. Kto jak kto, ale on na to zasłużył. Jeżeli ktoś mi zacznie tutaj wytykać, że gówno prawda to niech od razu powie czym zasłużył sobie Kuszczak czy Kowalewski. Ten drugi rozegrał świetny sezon w Rosji. To prawda. Dla reprezentacji nie zrobił jednak nic. Kuszczak rozgrywa świetne mecze w Wigan. Dla reprezentacji nie zrobił jednak jeszcze nic. Wyjazd na Mundial jest dla Polaków wielkim świętem i Jerzy Dudek zasłużył sobie na to, aby tam pojechać. Nie po to, aby stanowić o sile reprezentacji, ale wśród tych dwudziestukilku osób zasługuje on na wyjazd. Benitez zablokował mu końcówkę kariery. Śmiem twierdzić, że inny trener w innym klubie dałby mu grać. Daleki jestem od gloryfikowania Jurka i pieprzenia głupot o jego wielkości w LM, ale jeżeli na Mundial ma jechać 3 bramkarzy to powinien być wśród nich Jerzy Dudek, który przez kilka lat bronił wspaniale w reprezentacji. Był najlepszy. Tego się nie da zanegować.
Co z tego, że pojedzie wielkie, super, hiper, extra, zajebisty talent - Kuszczak skoro będzie grzał ławę. Zdobędzie doświadczenie? Gówno prawda. Jeżeli jest dobry to na niego przyjdzie jeszcze czas. Oczywiście nie wiadomo kiedy cała reprezentacja wywalczy następny awans, ale Dudek walczył o to w ostatnich latach i przyczynił się do naszych sukcesów. Kowalewski ani Kuszczak nie.


