1/4 finału
Francja - Holandia 1:0 (Perisset 102'-karny)
Piłkarki znad Sekwany ostatnimi półfinalistkami tegorocznego Euro, choć ich skuteczność była dziś fatalna. W 1. połowie Francuzki dominowały i aż trudno uwierzyć, że nie zdobyły gola. Aktywna była Cascarino, która w 21 min. złamała akcję do środka i uderzyła mocno, aczkolwiek prosto w van Domselaar, a później po wybiciu piłki z pola karnego po kornerze huknęła bez przyjęcia w słupek. W końcówce pierwszych 45 minut obrona Holenderek była momentami rozpaczliwa. Kapitalną sytuację zmarnowała w 37 min. Malard, która na szóstym metrze dostała piłkę i nieatakowana uderzyła w stojącą na linii bramkowej van der Gragt. W 41 min. piłkarka Ajaxu ponownie uratowała Holenderki, blokując strzał Geyoro z kilku metrów. Po przerwie przewaga Francuzek nie była już tak wyraźna, a Holenderki doszły do głosu w ofensywie. Mimo to podopieczne Corinne Diacre mogły zamknąć mecz w 90 minutach - po kornerze i główce Renard kapitalną obroną popisała się van Domselaar, a w 87 min. po idealnym dośrodkowaniu Cascarino z dosłownie dwóch metrów przestrzeliła głową Geyoro. W doliczonym czasie gry van Domselaar dwukrotnie ratowała Holenderki, najpierw po strzale Cascarino, a później po główce Renard. W tym drugim przypadku wydawało się, że gol jest już nieunikniony, ale robinsonada bramkarki Twente była niesamowita. Kluczowa sytuacja miała miejsce pod koniec 1. Połowy dogrywki, kiedy Janssen ewidentnie faulowała w polu karnym, a rzut karny wykorzystała Perisset - świetnie spisująca się w tym meczu van Domselaar wyczuła ją, ale uderzenie było zbyt mocne by zatrzymać piłkę. Holenderki próbowały odrobić straty, skutkiem czego na ich połowie zrobiło się więcej miejsca i Francuzki miały kilka sytuacji do podwyższenia wyniku, ale nadal raziły nieskutecznością i skończyło się na jednobramkowym zwycięstwie.



