Pod kątem literackim całkiem ciekawe podsumowanie.cichy90 pisze: ↑24 lip 2022, 8:21Podsumowanie wczorajszego ćwierćfinału:
https://kobiecyfutbol.pl/les-bleus-w-dr ... nalu-euro/
"Dogrywka była brutalna a piłkarki obu drużyn nie bały się kartek. Walczyły, niczym legendarny Ben Hur."
Porównanie zmagań piłkarek z przygodami fikcyjnego bohatera spod pióra Wallace'a brzmi całkiem interesująco. Nie sposób zaprzeczyć, iż utrzymanie całego podsumowania w tym górnolotnym tonie przyciąga uwagę nawet jeśli merytorycznie jest tu trochę słabo:
"Przez pełne dwie połowy meczu mimo wiecznych ataków żadna z drużyn nie umiała pokonać bramkarki rywalek."
O ile prawdą jest, iż wynik po 90 minutach pozostawał wciąż bez rozstrzygnięcia to te "wieczne ataki" przeprowadzała w zasadzie tylko jedna drużyna w tym meczu. Druga przez większą część czasu w kreatywny sposób broniła sie przed zadeptaniem.
Pozwolę sobie na inną interpretację: wczorajszego wieczoru na koncercie zagrali razem Miles Davies oraz Dave Liebman. Zebrana w teatrze publiczność częstymi owacjami kwitowała płynącą ze sceny muzykę rozgrzewając tym samym poczynania obu jazzowych artystów. O ile widownia pochłaniała łapczywie każdą wygraną przez instumenty nutę o tyle atonalna żarliwość w wykononiu saksofonu Liebmana nie była w stanie, w najmniejszym choćby stopniu konkurować z mistrzowską wirtuozerią bebopu trąbki Davisa. Interpretacyjna swoboda, lekkość improwizacji, bogata rytmika, skokowo rozwijana melodia z własciwym sobie przyspieszeniem - wszystkie te elementy płynące ze sceny były zasługą jednego tylko z muzyków - jasno wskazując wytrenowanemu uchu: kto tam mistrz, a kto uczeń.
Wracając na ziemię. Holandia na całym tym EURO wyglądała przeciętnie - dużo pozowania mało efektów. Oranje straciły co prawda Martens oraz Miedema była niedostępna przez dwa mecze... tyle, że inne drużyny miały podobne problemy - a nie wyglądały tak bezradnie. Stare pokolenie już się tam mocno zużyło, a młodzieży z kolei jeszcze daleko do poprzedniczek. W gronie ćwierćfinalistek był to drugi po Belgii najsłabszy zespół moim zdaniem.



