1/2 finału
Anglia - Szwecja 4:0 (Mead 34' Bronze 48' Russo 68' Kirby 76')
Po dość słabym turnieju Szwedki odpadają wysoko przegrywając z Angielkami. Tylko w 1. połowie piłkarki ze Skandynawii stanowiły godne rywalki dla Lwic. Początek był obiecujący - sytuacja Sofii Jakobsson (w końcu swoją szansę na tym turnieju), po której nogą broniła Earps, oraz poprzeczka po rzucie rożnym. Z czasem jednak Angielki były coraz groźniejsze, zwłaszcza atakując skrzydłami, i w końcu objęły prowadzenie po ładnym golu Mead z półobrotu. Kiedy na początku 2. połowy po błędzie w ustawieniu szwedzkiej obrony podwyższyła Bronze było już jasne, że nic z tego nie będzie. Przegrywając 0:2 Szwedki próbowały jeszcze walczyć, bliska zdobycia gola była Blackstenius (kapitalna robinsonada Earps), ale Angielki nie dały im szans, dorzucając jeszcze dwa gole. Niestety, w poprzednich meczach widać było, że gra ofensywna Szwecji nie do końca funkcjonuje (poza meczem z Portugalią, ale tam rywal był taki jaki był), a dziś doszła jeszcze fatalna momentami postawa w obronie, wobec czego nie mogło się skończyć inaczej niż wyraźną porażką. Trudno, czas na przygotowania do Mundialu 2023.



