W sumie chyba takim boiskowym mistrzem prowokacji był w koszykówce Denis Rodman, koleś zawsze miał zadanie aby wyprowadzać przeciwników z równowagi, wkurzać ich, prowokować do przewinień i wywiązywał się z tego genialnie, sam też był cwaniakiem który potrafił sfaulować tak by nikt nie widział, przysymulować aby przeciwnika spotkały konsekwencje, wyrzucić z rytmu.
Sergio Ramos w Realu Madryt był takim cwaniakiem i potrafił niestety (bo nie szło to z duchem fair play) "po cichu" eliminować przeciwników.
Nie wiem czy Rudiger ma taki charakter, ale przydałby się ktoś, kto właśnie będzie wykazywał się cwaniactwem i gierkami umysłowymi z przeciwnikami.



