ale to nie bylo dla nikogo zalosne ... on zyskal wielu znajmoych poprzez swoj wizerunek i zdobyl szacunek wielu ludzi.'Piotrek' pisze: Inna sprawa, że to, co dla jednych jest ciekawe i intrygujące dla innych jest żałosne.
Wracając do przypadku twojego kolegi. Dla mnie takie przebieranie się i zmienianie stylu za dnia na dzień jest dość dziwne i troche niezrozumiałe. Dobrze jest mieć swój styl, ale sztuczne tworzenie go na potrzeby otoczenia jest chu.., przynajmniej w moim odczuciu.
on nie zmienil stylu z dnia na dzien to trwalo jakis czas z okolo 3 miesiace ... i on sie upodabnial na kogos ale niewazne kogo
on ten styl mial i na potrzeby otoczenia ale i na swoje. wczesniej siedzial w domu i byl zamkniety i widac wkurwialo go to troche ... i zrobil cos za co go wszyscy beda szanowac ...


