on mial caly czas pewnych znajomych.ale nigdy nie trzymal sie z nimi bo jak bylo napisane wczesniej byl ponury (siedzial praktycznie caly czas w domu) a jak zaczal sie zmieniac na lepsze znow zalapal kontakt i zaczal odnawiac znajomosci i znajomi zaczeli stawac w jego obronie.kulekfcb pisze: Nie wiem mi sie w to nie chce wierzyćJak mu mogli troche pomoc?? Ktoś który miał go za buraka nagle zmienił do niego stosunek?? NIe dla mnie wogóle to jest niedopuszczalne, ze koles w 3 miesiace stał się całkiem innym człowiekiem. I nagle wszyscy go szanuję...niemożliwe...I co w 3 miesiące stał się takim fighterem??
on kiedys byl normalny ale potem zmienil sie na gorsze...wiec sadze ze latwiej bylo mu wrocic do pewnych spraw (nie wiem bo nie znalem go od dziecinstwa tylko od 3 klasy szkoly podstawowej czyli jakies 8 lat)
a fighterem moze i nie byl bo jak nigdy praktycznie sie nie bil to tak samo nie przyszlo ale wolal sie stawic w czyjejs obronie i dostac lomot niz patrzec jak leja kogos czy nawet zaczepiaja (a teraz sie takei sytuacje zdarzaja ze kumpel kumpel ale jak przychodzi co do czego to sie odwraca...)


