Z Palace ostatnio bywało ciężko (vide wpierdol w kwietniu), ale nowy sezon, nowe nadzieje
Tak jak poprzedni sezon praktycznie cały olałem, to teraz się cieszę i czekam na pierwszy gwizdek. Kto wie, może po 90 minutach znów mi się odechce... ale liczę, że wygrają.



