Najgorsze jest koszenie trawy, w domu mieliśmy jakieś 30 arów do wykoszenia, z czego połowa pomiędzy jakimiś drzewkami, tujami i grządkami. Cały dzień spacerowania w hałasie w słońcu.Keres pisze: ↑10 sie 2022, 18:28Dam Wam znać.![]()
Ale ja nie zamierzam mieć tam Bóg wie ile upraw, większość to będzie trawa + drzewa, tuje, może żywopłot. Co to za problem skosić to wszystko raz na 2 tygodnie jak się lubi takie prace? Na razie się jaram.
Pozostając przy przyjemnościach, to za godzinę piłeczka, jejku jak ja to lubię. Gramy raz w tygodniu i głód jest duży, a dziś podwójny, bo ostatnio nie było chłopa.



