To prawda. Raz gra lepiej raz gorzej, ale jak już ma swój dzień to jest w stanie zagrać fenomenalnie i to właśnie świadczy o jego klasie i jego potencjale. Martins to światowa czołówka, oczywiście nie ta ścisła, ale na pewno czołówka. Co do wymienionych przez Ciebie zawodników i porównania ich do Martinsa, to wybacz ale oni na dzień dzisiejszy nie zaliczają się nawet do czołówki afrykańskiej, o światowej nie wspominając i są za słabi choćby na ławkę rezerwowych w Interze, a co tu dopiero mówić o grze u boku Adriano zamiast niego. Senagalczycy byli objawieniem cztery lata temu, co zaowocowało kilkoma głośnymi transferami, ale jakiejś większej kariery tak naprawdę nie zrobił żaden z nich. Czas fascynacji piłkarzami Senegalu zdaje się mijać bezpowrotnie, takie są fakty. Mocni są przede wszystkim jako drużyna, ale indywidualnie to z pewnością nie są piłkarzami z tej najwyższej afrykańskiej półki. Podsumowując - względem potencjału obecna drużyna Senegalu nie ma się nawet co porównywać do Nigerii, ale to przecież nie znaczy, że nie może jej w najbliższym meczu zapakować ze trzech goli, ale to jest już zupełnie inna para kaloszy. W żaden sposób nie przekreślam szans Senegalu na odniesienie sukcesu na tym turnieju, ale podnoszenie, że jest to drużyna o wyższym potencjale od Nigerii jest moim zdaniem grubym nieporozumieniem. A tak w sumie, to choć nie masz racji zbyt mocno chyba na Ciebie naskoczyłem, sorry.czeher pisze:I co z tego ze maja Martinsa, ktory gra bardzo chimerycznie, poza tym osmiele sie porownac do nich Nianga, Dioufa czy tez Camare



