Grupa C
Kanada - Korea Południowa 0:2 (Courtnall 53'-sam., Mun 62')
W 1. połowie rozgrywany początkowo w rzęsistym meczu deszcz był dość wyrównany, choć Koreanki prezentowały nieco wyższą kulturę gry i wyszkolenie techniczne, za to roślejsze Kanadyjki miały przewagę w powietrzu. Z obu stron brakowało celnych uderzeń, większość strzałów mijała bramkę bądź była bardzo łatwa do wyłapania dla obu bramkarek. W ekipie kanadyjskiej z dobrej strony pokazywała się Zoe Burns, która zaliczyła sporo dośrodkowań i pokazała efektowną sztuczkę techniczną w polu karnym rywalek. Choć w 1. połowie wyższe Kanadyjki lepiej prezentowały się przy górnych piłkach, to po przerwie straciły dwa gole po rzutach rożnych. W 53 min. po centrze z narożnika boiska Anna Karpenko źle wyszła z bramki i minęła się z piłką, a futbolówka odbiła się od zaskoczonej Brooklyn Courtnall i wylądowała w siatce. Niecałe 10 minut później po kolejnym rzucie rożnym jednak z Kanadyjek odpuściła w polu karnym Mun Ha-yeon, która uderzeniem głową nie dała szans Karpenko. Kanadyjki walczyły, kilka razy z dobrej strony pokazała się rezerwowa Holly Ward, ale nie starczyło to choćby na gola kontaktowego - zwycięstwo Koreanek nie było po drugim golu ani przez chwilę zagrożone.
W drugim meczu grupy Francuzki przegrały 0:1 z Nigeryjkami, toteż mecz Francja - Kanada w 2. kolejce będzie dla obu reprezentacji spotkaniem o być albo nie być w turnieju.



