Grupa A
Brazylia - Australia 2:0 (Priscilla 26' Aline 46')
Piłkarki z Ameryki Południowej odniosły dość pewne zwycięstwo, choć mecz odbywał się początkowo w ulewie i musiał zostać przerwany. Od początku zarysowała się duża przewaga Canarinhas, które górowały nad Australijkami (które dostały się na turniej kuchennymi drzwiami, po wycofaniu sięKorei Północnej) w wyszkoleniu technicznym indywidualnych umiejętnościach. Na dodatek młode Matyldy grały bardzo nerwowo na własnej połowie, zaliczając proste straty i narażając się na groźne szybkie ataki Brazylijek. Przez dłuższy czas Brazylijkom nie szło wykańczanie akcji, udało im się to dopiero w 26 min., tuż przed przerwaniem meczu - po akcji lewą stroną piłkę dostała w polu karnym Priscilla, jej strzał obroniła jeszcze Sally James, ale dobitka znalazła drogę do siatki. Tuż po tym golu mecz został przerwany, gdyż murawa zamieniła się w jezioro, a piłka odbijała się coraz słabiej. Ostatecznie po poprawie pogody i użyciu techniki udało się doprowadzić murawę do stanu używalności. Tuż po przerwie na 2:0 podwyższyła Aline, co przypieczętowało wygraną Brazylijek - było jasne, że znacznie gorzej wyszkolone technicznie Australijki nie mają szans na odrobienie dwubramkowej straty. W końcówce Canarinhas miały jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku, bodaj najlepszejsytuacji nie wykorzystała Aline, która po efektownym dryblingu trafiła w słupek.
Hiszpania planowo rozbiła Kostarykę 5:0, tak że losy wyjścia z grupy są chyba jasne - Australijki w ostatnim meczu musiałyby wygrać z Hiszpankami, co jest raczej mało prawdopodobne.



