Uczniowie vs nauczyciele :)

boycott

Post autor: boycott » 18 sty 2006, 19:26

ja komuś nie pasuje ten temat to niech to przemilczy a nie wtrąca swoje zdanie które i tak nic konkretnego nie wnosi. a może adekk chodzisz do szkoły z wyjątkowym rygorem, uczą cie zakonnice i masz w klasie samych kolegów albo to jakaś szkoła specjalna??? wypowiadasz się jakbyś nigdy nie odwalił jakiegoś numeru w szkole. to teraz może trohce o moim koledze z klasy. jest troche dziwny... ostatnio wpadł mu "genialny" pomysł żeby schować sie do szafy i wysokoczyć po jakims czasie. wszystko było by Ok i jego "genialny" plan by wypalił gdyby nie urzednik z kuratorium który przyszedł z dyrem do naszej klasy abyśmy wypełnili jakieś śmieszne ankiety. także koleś siedział w szafie a my brechtaliśmy się z jego "genialnego" plany. ten z kuratorium myślał że nabijamy się z niego. dopiero po pół godziny powiedzieliśmy nauczycielowi że ten typ siedzi w szafie. kuratora już nie było. psor poszedł otworzyć szafe bo nie dowierzał nam. koleś wyskoczył z szafy jakby nigdy nic i usiadł do ławki. psor ze śmiechu nie mógł i podarował mu ten "wspaniały wyczyn". czasami się zastanawiam z kim ja w ogóle chodze do klasy maskara co za ludzie :wink:

Wróć do „Hyde Park”