W tak doborowym towarzystwie aż mi wstyd się przyznać, że chodzę do takiej "normalnej", w moim mniemaniu, szkoły, a w Twoim zasobie językowym do "szkoły specjalnej"...żadne zakonnice mnie nie uczą, specjalnego rygoru nie zauważyłem, jak na profil mat-fiz też mam kilka koleżanek w klasie.....ale jakoś nikomu do głowy nie przychodzą do głowy, aż tak "genialne" pomysły...chodzi mi tu głównie o te podane wyżej przez Twoich kolegów ...oczywiście nie wykluczam kilku "drobnych" występków, ale czytając te wasze propozycje to faqtycznie dochodzę do wniosku, że My jesteśmy za wami przynajmniej z kilka epok...w tej kategorii jesteśmy strasznie zacofani..cykcyk pisze:a może adekk chodzisz do szkoły z wyjątkowym rygorem, uczą cie zakonnice i masz w klasie samych kolegów albo to jakaś szkoła specjalna???
Pozdrawiam..


