Zwyczajnie nie wyobrażam sobie sytuacji aby uczeń/student był bity, popychany, czy poniżany przez profesora i odwrotnie. Szacunek w obie strony.
Moze tak jak adekk mówi - dzieli nas od reszty forumowiczów inna epoka, inne zachowania [pokoleniowe różnice]
Nie wiem jak to się odbywa w gimnazjach [wzajemne stosunki na lini uczeń - nauczyciel] bo zwyczajnie nie miałem przyjemności do gimnazjum nigdy uczęszczać



