Finał
Hiszpania - Japonia 3:1 (Gabarro 12' Paralluelo 22' 27'-karny - Amano 47')
Nie spodziewałem się, że po 30 minutach mecz finałowy będzie już w zasadzie rozstrzygnięty, ale jednak nowe pokolenie Hiszpanek zrewanżowało się Japonkom za porażkę w finale Mundialu U20 sprzed czterech lat. Po niemrawych pierwszych minutach Iberyjki uzyskały zdecydowaną przewagę i szybko posypały się gole. W 12 min. Gabarro zdobyła swojego ósmego gola w tym turnieju, świetnie przyjmując piłkę na klatkę piersiową po crossie Ane Elexpuru i dobrze wykańczając akcję, a w 27 min. stoperki Japonek popełniły duży błąd z którego skorzystała Paralluelo - piłkarka Barcelony ze spokojem wykorzystała sytuację sam na sam. Kilka minut później Ishikawa po koźle odbiła piłkę ręką, a jedenastkę pewnie wykorzystała Paralluelo. Po trzecim golu Hiszpanki cofnęły się chyba nieco zbyt wcześnie i głęboko, oddając inicjatywę Azjatkom, które kilka razy zagroziły bramce Font. Najlepszą okazję zmarnowała w 39 min. Haruna Tabata, która po dośrodkowaniu zamykała akcję na dalszym słupku, ale jej strzał wybroniła Font. Tuż po przerwie Japonki w końcu trafiły do siatki, po rzucie wolnym z bliska gola zdobyła rezerwowa Suzu Amano. Po zdobyciu gola Japonki przejęły inicjatywę i przez długi czas przebywały na połowie Hiszpanek, ale mimo rosnącego naporu miały duże problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych. Świetny mecz na środku obrony zagrały Ana Tejada i Silvia Lloris, które zaliczyły wiele ważnych interwencji. W końcówce Japonki spuściły już z tonu i zwycięstwo Iberyjek, które przez większość 2. połowy ograniczały się do pilnowania wyniku, nie było zagrożone.



