Ja na WFie 90% w całej historii grałem w piłkę. Reszta to kosz, siatka i lekkoatletyka (oczywiście grubymi nićmi szyta). Bardzo rzadko w kosza grałem, ale z chłopakami na podwórku pełno razy bo mieliśmy kosza pod nosem
Francja czy Hiszpania? Bo Ci drudzy póki co widzę, że lecą z tematem


