Nie można powiedzieć, że ten mecz wygrał sam, ponieważ gdyby nie zagrania jego kolegów to na pewno trzech goli by nie zdobył. Widziałem tylko drugą bramkę (główka) i powiem, ze niczego sobie. Zaraz planuję sobie ściągnąć pozostałe.
Narazie w konforontacji: Barcelona (Eto'o) - Chelsea (Drogba) 3-1



