Gracz meczu, bez dwóch zdań Robinho (jeśli ktoś powie, że się nie zaaklimatyzował jest chyba nienormalny). Pięknie przelobował bramkarza. Chyba najlepszy jego mecz w barwach Realu. Pod koniec pierwszej połowy był faulowany w polu karnym, ale sędzia chyba słusznie nie podyktował karniaka. Ramos pewnie w defensywie, chociaż w pierwszej połowie popełnił kilka błędów. Dobrze, że mamy w drużynie takiego gracza, jak Carlos. Jak myślę, że kiedyś odejdzie z Realu chce mi się płakać. Będzie mi brakowało tego atomowego uderzenia...
Cassano żółta kartka i chyba niczym specjalnym się nie wyróżnił,, ale na pewno zagrał lepiej niż Julio.
Baptista znowu słaby mecz, on się chyba nigdy nie przełamie, ale Caro wiecznie mu daje szansę. Mam nadzieję, że Soldado w następnym meczu wyjdzie w pierwszym składzie, a Antonio niech gubi kilogramy (Gordo! Gordo!).
Najgorsze jest chyba to, że Guti doznał kontuzji. W radiu słyszałem, że już w pierwszej połowie coś go bolało. Mam nadzieję, że to nic poważnego i zobaczymy go w meczu z Betisem. Brava należą się także Ikerowi
Dzisiaj Woodgate obchodzi urodziny. Oby w końcu omineły go kontuzje i mógł się skupić wyłącznie na grze. Feliz cumpleaños, Jonathan!



