Real zaczyna dochodzić chyba do siebie po słabym początku sezonu. Oglądałem pierwszą połowę meczu i to "Królewscy" przeważali, jednak Cadiz też miał swoje akcje, które mogły zakończyć się golem. Przeważnie gdy Real tracił pierwszy bramkę nie mógł się pozbierać i zawsze przegrywał lub remisował. Jak już powiedział Baqu Robinho gra co raz lepiej co jestr wielkim plusem dla "Blancos". Beckham zagrał słaby mecz, jednak co najważniejsze gola strzelił. Carlos w pierwszej połowie bardzo słabo w drugiej trochę lepiej i notę zapewne podniesie mu ładna bramka z wolnego. "Sisinho" pokazał, że już zaklimatyzował się w klubie i kolejny mecz rozegrał na świetnym poziomie. Jeden z lepszych jak nie najlepszy zakup Realu od 2004 roku ( bez obrazy oczywiście). Gravensen zagrał dobrze, jednak początek gry w Realu zwiastował na lepsze. Cassano zagrał średnio i słabiej niż w pucharze. Co ciekawe świetny mecz Sergio Ramosa, który to w pierwszych meczach w Realu nie grał zbytnio dobrze.
Dzisiaj 'Duma Katalonii' zagra z Alaves, ciężkio rywal który zapewne zamuruje dostęp do własnij kontry i bedzie czychał na kontry czego Barcelona nie lubi najbardziej. Pokazał to drugi mecz z Chelsea - trzy kontry - trzy bramki. Nie będzie Eto'o, jednak poradzimy sobie.
Stawiam:
Barcelona 2-0 Deportivo Alaves
Larsson, Maxi Lopez



