Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 22 sty 2006, 12:30

Krzysztof Jarzyna pisze:Wydaje sie ze spacerek, ale mam wrazenie, ze bedzie zupelnie inaczej. Cadiz pewnie zamuruje bramke, wiec ciezko bedzie cos strzelic. Dodajac do tego, ze zapewne Real nie zagra z tylu na 0, moze byc nerwowe spotkanie.
Nostradamus XXI w :lol: Padnijcie na twarz, niewierni :P ;)
krzychu212 pisze:eśli chodzi o ostatni mecz, to gdyby nie fatalny błąd muru przy strzale Carlosa to mysle że Cadiz nie dałby sobie strzelić bramki, a nie ważne by wtedy było posiadanie piłki (chyba 70% - 30% dla Realu) tylko wynik. Co tu dużo mówić - chłopaki szczęście mają, a ono chyba sprzyja lepszym, lecz gdyby teraz trafili na lepszego przeciwnika to sądzę że tego szczęścia mogłoby nie wystarczyć.
Co Ty czlowieku piszesz?:> :lol: Dziewiata rano, wiec moze jajecznica przyslania Ci caly swiat, ale troche obiektywizmu. Naprawde. Ciekawe doznanie - popatrzec na cos obietkywnie, a nie tylko przez pryzmat zawiedzionego kibica druzyny przeciwnej :roll:

Co do meczu to bylo tak jak sie spodziwalem... Kadyks madrze stanal z tylu a przy tym wychodzil z groznymi kontrami. Widac, ze chlopaki maja pojecie o pilce, bo chwilami grali nadzwyczaj spokojnie, co moglo imponowac. Real przewage mial, ale za wiele z tego nie wynikalo. Brakowalo ostatniego podania albo skutecznosci. Do tego dochodzi watpliwy spalony odgwizdany przez naszego sedziego wyznaczonego przez nasza federacje :lol:
W drugiej polowie konsternacja... Bramka Mediny i szlag mnie zaczyna trafiac :? Tak jak mowilem, na zero z tylu sie nie da zagrac, no ale nie sadzilem ze bedziemy przegrywac. Dzieki Bogu chlopaki w murze sie troszke wystaraszyli Carlosa :P Swoja droga, akurat trafil w luke, ktora zrobil mu Mirosavljević (?)... Jakby sie umowili, ze sie odsunie :P Piekny gol Becksa (powinien wchodzic tylko na wolne :?) no i naszego Robsona ;) Co ciekawe, za wiele bramek w Hiszpanii nie strzelil, ale co jedna to ladniejsza :P Ciesze sie, ze cos sie zaczyna dziac dobrego z tym chlopakiem, bo powinno mu to tylko pomoc. Koljne dobre spotkanie Ramosa. Oczywiscie przy bramce mogl sie zachowac troche inaczej (ale mimo wszystko IMHO duza wina byla tam Carlosa, bo wszystko zaczelo sie od jego przegranego pojedynku glowkowego i Meji bo po cholere on sie tam pchal do glowki skoro Carlos skakal :?), ale mecz mozna zapisac mu na plus.
Generalnie dobry mecz z niewygodnym przeciwnikiem. W srode Betis, a za tydzien Celta, czyli kolejny mecz z cyklu "koniecznie trzeba wygrac" ;)

Wróć do „Hiszpania”