whatfutbolowa pisze: Oczywiście o strzelcu bramki zapomnieć też nie można, ale on aż tak się w całym spotkaniu nie wyróżniał.
mecz troszke niefajny dla oka...malo akcji, duzo fauli i walki w srodku pola...jak wspominal kolega Zaza sytuacja Cisse byla 300% jak nie lepiej...
Troszke slabo zagral Gerrard, ktory za to odznaczal sie dosc groznymi faulami(na Evrze m.in.), co do lewoskrzydlowego to jakby niebylo po faulu na nim wolnego wykonywal Ryan, a nastepnie brame(dosc ladna) zdobyl Rio...
ps. Debiut "Kromkampa", 3 minuty to zawsze cos...



