Ale zawyżam średnią klasy, która wynosi 3,0
Zresztą kij tam z ocenami, gorzej jest u mnie z frekwencją, bo nie chodziłam cały grudzień i wyleciało mi z głowy żeby to usprawiedliwić i po środowym zebraniu może być ze mną nienajlepiej
A przez całe życie miałam dwa razy 2 na semestr, a teraz tę 'normę' zwiększyłam wielokrotnie
Jakby wziąść pod uwagę, że nie uczę się wcale, jadę na ściągach, gotowcach i opinii to i tak jest nieźle
Ale wreszcie trzeba się za naukę wziąść, bo za rok matura


