To ile jest naprawde wart Real pokaze mecz z Celtą w niedzielę. Bo ostanie zwyciestwa padły nad druzynami jesli nie slabymi(nie bójmy sie tego słowa) to mocno przecietnymi. Przykładowo Valencia w zasadzie rozbiła w puch ten sam Betis, z którym tak meczył sie Real(tytuł z promadryckiego ASa "Copa del Casillas" mówi wszystko). No ale mecz meczowi nie równy, więc nie ma tematu.
Mecz Cadizem, dla tych co ogladali: czy do bramki na 1-1 Real grał dobrze? Prosze odpowiedziec sobie na to pytanie samemu. 30 sekund przed gole Carlosa ktos z Cadiz był sam na sam z Casillasem... Róznie mógł sie mecz ułozyć, ułozył sie dzieki głupocie muru na 3-1, po grze, hmmm średniej. A Robinho? W 1. połowie przegrał w zasadzie wszystkie pojedynki na swojej stronie z obrońcami Cadizu. Jesli sie porównuje Robinho z Messim, to wystarczy sobie przypomniec co robił Argentynczyk z tymi samymi obroncami miesiąc temu(slynna owacja na stojaco zgotowana przez kibicow Cadizu). Dzieli te porównanie niemal przepaść.
Teraz Celta, jeśli tam Real wygra(mimo że to beniaminek), no to będzie mozna powazniej mysleć o Madrycie jako o przeciwniku w nastepnym sezonie.



