Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 23 sty 2006, 12:08

welcome pisze:Bo ostanie zwyciestwa padły nad druzynami jesli nie slabymi(nie bójmy sie tego słowa) to mocno przecietnymi.
Daleki jestem od mowienia, ze Barca obizyla poziom, ale jezeli mowisz o ostatnich zwyciestwach Realu nad slabymi druzynami, to popatrz z kim ostatnio wygrywa Barcelona... A ze mecz meczowi nierowny to wiadomo - Barca sie meczyla z Bilbao, ktore Real rozbil kilka dni wczesniej w puch. Wiec takie porownania IMHO sa bez sensu, no ale Ty lubisz porownywac. Niczym Mickiewicz :lol:
welcome pisze:Mecz Cadizem, dla tych co ogladali: czy do bramki na 1-1 Real grał dobrze?
Gral dobrze. Gra sie tak jak przeciwnik pozwala, a Cadiz zagral naprawde dobre spotkanie. Trzeba otwarcie powiedziec, ze Real nie jest jeszcze w takiej formie jakiej wszyscy oczekiwaliby i poki co nie zagra kazdego meczu na wysokim poziomie. To jest normalne. Dlatego mecz z niewygodnym przeciwnikiem zagrali na dzien dzisiejszy dobrze. Takie sa fakty.
welcome pisze:30 sekund przed gole Carlosa ktos z Cadiz był sam na sam z Casillasem... Róznie mógł sie mecz ułozyć, ułozył sie dzieki głupocie muru na 3-1, po grze, hmmm średniej.
Jak zwykle: welcome - mistrz wybiorczej oceny :lol: A gdyby w pierwszej polowie sedzia gwizdnal ewidentnego karnego na Robinho i uznal prawidlowa bramke Zizou to moglo sie skonczyn nawet 5-0... Takie gdybanie jest przeciez bez sensu. Wiadmo, ze Real stanardowo popelnia w meczu kilka bledow w obronie, ale za to mamy genialnego bramkarza. To, ze Cadiz czy inna druzyna stwarzaja sobie jedna-dwie okazje o niczym nie swiadczy. Owszem, tez wolalbym zeby Real przez 90minut nie wychodzil z ich polowy, ale na dzien dzisiejsszy poki co jest to niemozliwe.
welcome pisze:Jesli sie porównuje Robinho z Messim
Jesli ma sie 12 lat, to sie porownuje :roll:

Wróć do „Hiszpania”