Brak karnego na Gabrielu był słuszny. Dzień po meczu pojawił się w sieci filmik w spowolnionym tempie i było widać jak byk, ze piłka pierw odbiła się od klatki piersiowej, a potem od ręki.
Tak krótko podsumowując, to dla mnie to przekonujące zwycięstwo Arsenalu było kamieniem milowym i osiągnieciem pewnego pułapu na którym musimy się utrzymać i jeśli szczęście dopisze i brak szpitala, spróbować powalczyć o mistrza Anglii.
Magnum pisze: ↑09 paź 2022, 22:54Ogólnie mecz był na pewno świetny dla postronnego widza. Nie wiem, jak ten mecz widzą kibice Liverpoolu, ale Arsenal na pewno w pierwszej połowie moim zdaniem zagrał sporo słabiej. Pierwsze kilkanaście minut było dobre, ale później była kaplica. Bramka na 2-1 padla z totalnej dupy. Koniec końców zadecydował rzut karny. Liverpoolowi najprawdopodobniej też należał się rzut karny za rękę Gabriela, aczkolwiek moim zdaniem Allison wcześniej Jesusa wykosił więc i tam powinien być karny. Uważam że wychodzi tam na równo.



