Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post autor: welcome » 23 sty 2006, 14:13

po primo:
"A gdyby w pierwszej polowie sedzia gwizdnal ewidentnego karnego na Robinho i uznal prawidlowa bramke Zizou to moglo sie skonczyn nawet 5-0"
bramka Zidana była z EWIDENTNEGO spalonego(Zizu był przynajmniej pół metra przed linia obrony) a to ze Orłowski i Roncero twierdz inaczej to nic nie oznacza. (Orłowski twierdzi też m.in. że w meczu Barcelona-Bilbao pilkarz Baskow mogł zagrac reka w polu karnym a sędzia nieslusznie podyktowal karnego... chyba ominela mnie zmiana przepisow, no ale coz, mam sporo pracy ostatnio...) Co do karnego widziałem JEDNA powtórkę, bo tyle zaprazetował C+. Trudno tam orzec cokolwiek. A że Marca i AS tak piszą, to nie znaczy że był karny.
Notabene gol dla Cadiz padł tez po spalonym.

po due:
"Daleki jestem od mowienia, ze Barca obizyla poziom, ale jezeli mowisz o ostatnich zwyciestwach Realu nad slabymi druzynami, to popatrz z kim ostatnio wygrywa Barcelona... "
Barcelona ma 18 zwyciestw z rzedu i to nie tylko z zespolami pokroju Cadiz czy Bilbao.

po trio:
"No tak zapomnaiłem Savilla...cieniasy"
Dodac należy że Sevilla bez 4 czy 5 zawodników z pierwszego składu

po quatro:
"Barca sie meczyla z Bilbao, ktore Real rozbil kilka dni wczesniej w puch"
Bilbao walczy o byt w lidze, nie grał z Realem chocby Yeste, a to widac jakie było podejscie do meczu z Realem Baskow. Przy okazji "Real rozbił w puch", szkoda tylko że 3 gole ze spalonego i niepodyktowany karny dla Bilbao przy 0-0. Ale sedziowie sprzyjaja Barcelonie

Wróć do „Hiszpania”