Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47548
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8352
Lokalizacja: Wrocław

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: piotrcies » 19 paź 2022, 23:20

Piękny wieczór :love:

Świetny mecz w naszym wykonaniu, całkowite panowanie nad meczem od początku do końca, rywal był dziś tylko tłem. Dobre 9/10, bo żeby dać dychę za ten występ, to by musiało być jakieś pierdolnięcie w stylu 5 goli, ale dziś zagrało wszystko i wreszcie widzieliśmy taki Manchester, na jaki czekaliśmy - sporo gry piłką, wysoki pressing, parcie do przodu, świetnie w obronie. Chwalić to chyba można wszystkich, ale szczególnie Freda - raz zagrał piłę na asystę do Rasha, dołożył gola i w sumie miał jakiś udział przy drugim. Widziałem fajny komentarz, że wylosowało mu się dziś połączenie Pirlo i Makelele i to świetnie pasuje, bo Fred jest jak pudełko czekoladek i on sam chyba nie wie przed mecze, co mu z tego wyjdzie. Ale dziś wybitny. Drugi plusik dla Antonego, co kilka razy zabawił się z rywalami, to się człowiek mógł zaśmiać. Wszyscy mówią, że gość jest przewidywalny, ale strzela regularnie, dziś bawił się z rywalami i świetnie dryblował - naprawdę udany start, choć jest nieco chimeryczny. Plus też dla Casemiro, miał kilka strat, ale dowodził perfekcyjnie środkiem pola, po tym długim wchodzeniu do zespołu z meczu na mecz coraz bardziej wygląda na klasę światową na tej pozycji.
A nie, sorry, Sancho kolejny słaby mecz, zaczął sezon całkiem nieźle, a dziś wygląda trochę jak niepasujący element, to mnie martwi.

W ogóle jesteśmy po 10 kolejkach i trzeba przyznać, że wygląda to całkiem nieźle - 19 punktów, 1,9 pkt na mecz, prognozujemy na ponad 70 oczek na koniec, a mamy za sobą już Arsenal, Liverpool, City i Tottenham. Jeszcze w sobotę powalczyć z Chelsea, a będzie już nieco lżejszy terminarz i szansa na nabicie punktów w tej rundzie. Gramy czasem zbyt pragmatycznie, ale zaczynam mieć przebłyski z sezonu 20/21, tam też fatalnie zaczęliśmy, Crystal Palace to jak Brighton, Tottenham to jak Brentford, a potem powoli ciułaliśmy punkty i wyszło drugie miejsce. W tym sezonie więcej ekip dobrze punktuje, więc będzie dużo trudniej, ale punktujemy regularnie, nawet jak mecz jest słabszy, to zaczynamy z tego wyciągać wygrane. Plus dla tego Haga za to, że trafiał zwykle ze zmianami i plus za to, że wydaje się rządzić naprawdę w tym zespole, co widać choćby po tym, jak wykorzystuje Ronaldo i jak nie boi się go trzymać cały mecz na ławce lub zdjąć w trakcie, nawet jak ten wali fochy. Kilka plusów można znaleźć i mam nadzieję, że ten zespół, który się tworzy, coś w tym sezonie namiesza.

Oczywiście w walkę o mistrzostwo nie wierzę, ale top4 w zasięgu jak najbardziej. Pamiętam, jak jeden user pisał, że jesteśmy na poziomie drugiej połowy tabeli, no to chyba na dziś można się z tego już trochę zaśmiać. Długa droga przed nami, ale na dziś można chyba patrzeć z optymizmem w przyszłość, choć nadal za często gramy średnią piłkę - grunt, żeby w tych gorszych meczach potrafić wygrać (jak z Soton czy Leicesterem).

Wróć do „Anglia”