Wszystko zależy od środowiska. Zauważyłem, że częściej wracają osoby, które mieszkają w domach jednorodzinnych lub mają po prostu nieruchomość do odziedziczenia. Z blokowiska chyba jeszcze nikt u mnie nie wrócił. Parę osób też ściągnęło rodziny albo załatwia im prace sezonowe jak na przykład kolega z Holandii, do którego młodsze jeszcze uczące się rodzeństwo jeździ co roku na wakacje dorobić i być może po studiach przeniosą się na stałe.futbolowa pisze: ↑20 paź 2022, 12:52U mnie też duża część towarzystwa wciąż na emigracji, ale wielu znajomych wraca do kraju. Jednak nie ze względów ekonomicznych, ale czysto rodzinnych - rodzice nie młodnieją, dzieciaki wychowują się bez dziadków - człowiek wtedy sobie uświadamia, że lepsza kasa to nie wszystko.
Ale zdajesz sobie sprawę, że różni ludzie mogą mieć różne doświadczenia i nie wszyscy zagranicą będą tak samo do tego podchodzić co Ty? Nie wszyscy pojechali tam na pracę fizyczną i wśród tych faktycznie kilka osób wróciło, bo pensje dla specjalistów zaczęły się powoli wyrównywać i zaczęli być w Polsce doceniani. Chyba nawet kiedyś Cię poparłem w tej kwestii.gilardino11 pisze: ↑20 paź 2022, 15:31Nie wiem co Ci Nagadali za bzdury o zagranicy Ale wygląda to właśnie tak jak pisze Slim czy Ja. Ja po prostu opisuje wydarzenia starając się być obiektywnym.
Obiektywizm tu to raczej punkt widzenia, który zawsze zależy od punktu siedzenia. Jednym się spodoba, innym nie. Jedni sobie tam ułożą życie, inni nie. Nie zmienia to jednak faktu, że zagranicą jest dużo łatwiej zacząć od zera niż w Polsce, a jeżeli chodzi o pozostanie to wśród moich znajomych jest trend nie wracania do kraju. Może w przyszłości, ale też część znajomych założyło rodzinę z osobami z zagranicy lub mają tam firmy.



