Dla mnie te kawały o Norrisie są żenujące.
Przeczytałem większośc i usiłowałem wymusić choćby uśmiech na swojej twarzy i jakoś za nic mi to nie chciało wyjść.
Nie wiem kto zaczął promować(odgrzewać) te żenujące ,,dżołki" , wiele lat po zmierzchu serialu ,,Strażnik Teksasu"( a przynajmniej po zmierzchu jego dużej popularnośi, bo może jescze chałturzą ten serialik-nie wiem).
Już duzo bardziej śmieszą mnie nasze rodzime kawały o Rasiaku , czy chociażby o naszym swojskim Ryszardzie z Klanu.
Polacy nie gęsi-swoje kawały mają, a nie tylko przeklejki z amerykańskich stron internetowych.



