Grupa E
Dnipro-1 - Apollon Limassol 1:0 (Pichalonok 39')
Z powodu wyjazdu z pewnym opóźnieniem, bo dopiero w weekend obejrzałem mecz Dnipro, które miało szansę zapewnić sobie grę w LKE na wiosnę, i ta sztuka się Ukraińcom udała. W dość wyrównanej 1. połowie nominalni gospodarze rozgrywanego w Koszycach meczu wyglądali nieco lepiej, choć żadna z drużyn nie potrafiła osiągnąć zdecydowanej przewagi. Bramka dla Dnipro padła po kapitalnym uderzeniu Ołeksandra Pichalonoka z dystansu - bramkarz Apollonu Aleksandar Jovanović tuż przed strzałem wykonał krok w przeciwnym kierunku, w efekcie nie miał szans zdążyć do posłanej przy lewym słupku piłki. W 2. połowie Apollon prezentował się nieco lepiej i przejął inicjatywę w ostatnich 20 minutach, choć miał problemy ze stwarzaniem sytuacji pod bramką Maxa Walefa. Aktywny był rezerwowy Bassel Jradi, który uderzeniem z dystansu zatrudnił brazylijskiego golkipera Dnipro, a kilka minut później miał szansę po przytomnym odegraniu Bagaliy'ego Dabo - Walef był jednak szybszy i zdołał wygarnąć piłkę spod nóg reprezentanta Libanu. Jradi zakończył zresztą mecz przedwcześnie, w pojedynku biegowym uderzył rywala łokciem i obejrzał bezpośrednią czerwień. W końcówce Dnipro mogło podwyższyć wynik - wyszli ze świetną kontrą, Dowbyk odegrał do rezerwowego Łohinowa, który "pozazdrościł" Danyło Sikanowi z meczu Celtic - Szachtar i spudłował na pustą bramkę. Cel został jednak osiągnięty, Dnipro wygrało i ma zapewnione wyjście z grupy. W ostatnim meczu będą mieli szansę powalczyć o 1. miejsce, to wymagałoby jednak pokonania na wyjeździe AZ Alkmaar.



