Stąd, że Courtois ratuje tyłek trochę rzadziej niż w poprzednim sezonie, tam rok temu w lidze Real według expected goals miał jakoś 15-20 bramek mniej straconych niż powinien. Real nie jest w stanie efektywnie grać wysokim pressingiem, Alaba-Militao popełniają regularnie mniejsze lub większe błędy (jeden nie jest naturalnym środkowym obrońcą, drugi jest młody), grając Kroosem i Modriciem ciężko o intensywność gry przez 90 minut, do tego problem z grą w powietrzu.
Bellingham to jest box to box, tak że pasuje.



